piątek, 15 maja 2015

„Kochani dlaczego się poddaliście?” Ava Dellaira.



Listy do zmarłych. Pisze je główna bohaterka powieści mająca na imię Laurel. Szesnastoletnia dziewczyna nie potrafi poradzić sobie ze śmiercią swojej starszej siostry. May zawsze była dla niej wzorem do naśladowania, w jej oczach była najlepszą osobą na świecie, jej ukochaną starszą siostrzyczką, ale również przyjaciółką. Główna bohaterka, aby choć trochę zapomnieć o tragedii jaką była dla niej śmierć May, postanawia uczęszczać do innego liceum niż jej siostra. Początkowo nie potrafi się tam odnaleźć, jednak po czasie poznaje grupkę ludzi, która staje się później jej przyjaciółmi. Oczywiście, co by to była za młodzieżowa powieść bez wątku miłosnego! Tak więc Laurel poznaje również czarującego i przystojnego chłopaka imieniem Sky, ale ich relacje nie są tak proste jakby się można było początkowo spodziewać. Książka porusza również dość trudne tematy, jak na przykład, relacje rodziców z dziećmi. Główna bohaterka nie miała z nimi najlepszych stosunków, a szczególnie z matką, dziewczyna bardzo to przeżywa, ponieważ przed śmiercią May wszystko było dobrze w ich rodzinie. Dzięki tej powieści możemy dowiedzieć się również bardzo dużo na temat gwiazd do jakich pisze listy, a są to między innymi : Kurt Cobain (nawiasem mówiąc, właśnie dzięki tej książce pokochałam Nirvane), Amy Winehouse, Janis Joplin, Jim Morrison i wiele, wiele innych wspaniałych osobowości.
Laurel w listach pisze o wszystkim. O miłości, smutku, szczęściu, życiu... Wylewa na papier to co nosi w sobie, stara się sobie samej wybaczyć.
"Kochani dlaczego się poddaliście?" to pierwsza książka epistolarna jaką w życiu czytałam i mogę powiedzieć z ręką na sercu, że nie zawiodłam się. Historia jest piękna, potrafi czytelnikowi rozbić serce na milion kawałków, ale na końcu poskładać na nowo.
Co do bohaterów, są według mnie bardzo dobrze wykreowani, jednakże mnie osobiście bardzo, ale to naprawdę bardzo często irytowała sama Laurel. Jednakoż uważam, iż mimo to książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko co jest dużym plusem. Moim faworytem wśród bohaterów jest rzecz jasna Sky.
Mówiąc ogólnie myślę, że książka nadaje się dla każdej grupy wiekowej, ale polecam ją przede wszystkim młodzieży.

"Nikt cię nie uratuje przed tobą samą. Zasypiasz na łące, z gór schodzi wilk i masz nadzieję, że ktoś cię obudzi. Albo przegoni wilka. Zastrzeli go. Kiedy jednak zorientujesz się, że wilk jest w tobie, zrozumiesz, że nie uciekniesz. I że nikt, kto cię kocha, nie zabije tego wilka, bo on jest częścią ciebie. Każdy widzi w nim twoją twarz. I nie naciśnie na spust."
Czytaj dalej

piątek, 8 maja 2015

"Parabellum. Prędkość ucieczki" Remigiusz Mróz.


II wojna światowa, rok 1939. Historia, którą czyta się wyjątkowo szybko i przyjemnie, opowiada o różnych osobach, które są ze sobą połączone. Pierwszym bohaterem, którego poznajemy jest Bronisław Zaniewski, służy on w jednostce stacjonującej pod granicą rumuńską. Energiczny, młody żołnierz, który jest świetny w naukach obcych języków ma na początku książki poważny problem, a mianowicie zadarcie i pobicie się ze swoim chorążym Chwieduszko.
Następnym bohaterem, którego ukazuje nam autor jest młodszy brat Bronka, Stanisław Zaniewski. Planuje swoje zaręczyny z ukochaną Marią, ale nie wie jak powiedzieć ojcu o tym, że jego wybranka jest Żydówką.
Oba problemy braci stają się niczym w porównaniu z grozą wojny, która wybucha początkiem września 1939 roku. Jak poradzą sobie bohaterzy?
Niedługo po wybuchu wojny poznajemy trzeciego i jakże wyczekiwanego przeze mnie bohatera, a jest nim nie kto inny jak wspaniały i idealny hauptmann Christian Leitner. I jego losy, początkowo tak odrębne, zaczną się krzyżować z losami wyżej wymienionych postaci.
Bohaterowie są bardzo wyraziści, jednych się lubi innych nie, jednak nie mam im nic do zarzucenia, są świetnie naszkicowani. Oczywiście moimi faworytami są : Leitner oraz Bronek.
Książka napisana jest bardzo dobrym językiem, wciąga czytelnika po uszy. Historia jest piękna i mimo, że książek o II wojnie światowej mamy na pęczki, do tej właśnie historii chce się wracać, chce się więcej i więcej.
Innymi słowy jest to szalenie porywająca opowieść. Czytelnicy mogą oczekiwać wartkiej i niebanalnej akcji, wszystko jest wyważone przez co może zainteresować osobę, która zwykle nie sięga po książki tego typu.
Polecam wszystkim!

"Mimo to czuł, że z otchłani, w której się znalazł, nie ma już ucieczki. Choćby poruszał się z prędkością światła."
Czytaj dalej

Śledzą bloga