czwartek, 18 czerwca 2015

"Papierowe Miasta" John Green



"Papierowe Miasta" to najgorsza z powieści Greena jaką do tej pory czytałam. Nie porywało mnie w niej nic, fabuła może i była dosyć ciekawa, jednakoż kluczowi bohaterowie wszystko psuli. Wracając jednak do tematu, głównym bohaterem książki jest Quentin Jacobsen, dla przyjaciół Q, osiemnastolatek do szaleństwa zakochany w przyjaciółce z dzieciństwa i sąsiadce Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli coś niesamowitego - odnaleźli zwłoki mężczyzny, który odebrał sobie życie. Po tym epizodzie ich drogi się rozeszły, przyjaźń się skończyła. Teraz chodzą do tego samego liceum, Margo jest popularna, lubiana i zbuntowana, a Q trochę strachliwy, niezbyt pewny siebie, ale jednak : świetny przyjaciel i dobry uczeń. Pewnej nocy w oknie głównego bohatera pojawia się jego ukochana, zabiera go w nocną podróż, podróż jego życia. Trochę nabroją, wypełnią plan zemsty dziewczyny, a Quentin będzie mógł wreszcie pobyć trochę z Margo. Po szaleńczej nocy dziewczyna niespodziewanie znika. Zostawia wskazówki, ale wskazówki tylko dla Q. Czy chłopak zdoła ją odnaleźć? I czy ona w ogóle chce zostać odnaleziona? W odnalezieniu Margo pomagają najlepsi przyjaciele głównego bohatera : Radar i Ben oraz przyjaciółka poszukiwanej, Lacey Pemberton. Najlepszą cześcią książki była zdecydowanie szaleńcza podróż po Margo, kiedy Q zrozumiał jej wskazówki, kiedy zrozumiał o co chodzi z 'papierowymi miastami'. Gdy w czwórkę jechali nowym samochodem Quentina po jego ukochaną zaprzyjaźnili się jeszcze bardziej.
Co do bohaterów, nie przypadła mi do gustu dwójka głównych : Q i Margo. Oboje strasznie mnie denerwują, dlatego tak ciężko czytało mi się tą powieść. Jednak bardzo przypadli mi do gustu przyjaciele Quentina, oboje strasznie mnie śmieszyli. Ben, posiada przerośnięte ego, jednak zawsze zdrowo myśli i jest zabawny. Radar jest najmądrzejszą postacią w całej książce, zna odpowiedź na każde pytanie, a do tego jest wspaniałym przyjacielem. Strasznie polubiłam też Lacey, było mi też jej trochę szkoda w paru momentach.
Reasumując książka za bardzo mi się nie podobała, ale też tragiczna nie była. Autor wspaniale kreuje postaci i pisze w charakterystyczny sposób, dzięki któremu dość szybko się czyta kiedy już się w powieść wciągnie. Końcówka mnie nie zachwyciła, chociaż dużym plusem jest to, że książka nie kończy się schematycznie, jak każda powieść dla nastolatków.

"Odchodzenie jest przyjemne i czyste, tylko kiedy zostawia się za sobą coś ważnego, coś, co miało dla nas znaczenie. Kiedy wyrywa się życie razem z korzeniami. Ale tego nie da się zrobić, dopóki nasze życie nie zapuści korzeni."
Czytaj dalej

piątek, 15 maja 2015

„Kochani dlaczego się poddaliście?” Ava Dellaira.



Listy do zmarłych. Pisze je główna bohaterka powieści mająca na imię Laurel. Szesnastoletnia dziewczyna nie potrafi poradzić sobie ze śmiercią swojej starszej siostry. May zawsze była dla niej wzorem do naśladowania, w jej oczach była najlepszą osobą na świecie, jej ukochaną starszą siostrzyczką, ale również przyjaciółką. Główna bohaterka, aby choć trochę zapomnieć o tragedii jaką była dla niej śmierć May, postanawia uczęszczać do innego liceum niż jej siostra. Początkowo nie potrafi się tam odnaleźć, jednak po czasie poznaje grupkę ludzi, która staje się później jej przyjaciółmi. Oczywiście, co by to była za młodzieżowa powieść bez wątku miłosnego! Tak więc Laurel poznaje również czarującego i przystojnego chłopaka imieniem Sky, ale ich relacje nie są tak proste jakby się można było początkowo spodziewać. Książka porusza również dość trudne tematy, jak na przykład, relacje rodziców z dziećmi. Główna bohaterka nie miała z nimi najlepszych stosunków, a szczególnie z matką, dziewczyna bardzo to przeżywa, ponieważ przed śmiercią May wszystko było dobrze w ich rodzinie. Dzięki tej powieści możemy dowiedzieć się również bardzo dużo na temat gwiazd do jakich pisze listy, a są to między innymi : Kurt Cobain (nawiasem mówiąc, właśnie dzięki tej książce pokochałam Nirvane), Amy Winehouse, Janis Joplin, Jim Morrison i wiele, wiele innych wspaniałych osobowości.
Laurel w listach pisze o wszystkim. O miłości, smutku, szczęściu, życiu... Wylewa na papier to co nosi w sobie, stara się sobie samej wybaczyć.
"Kochani dlaczego się poddaliście?" to pierwsza książka epistolarna jaką w życiu czytałam i mogę powiedzieć z ręką na sercu, że nie zawiodłam się. Historia jest piękna, potrafi czytelnikowi rozbić serce na milion kawałków, ale na końcu poskładać na nowo.
Co do bohaterów, są według mnie bardzo dobrze wykreowani, jednakże mnie osobiście bardzo, ale to naprawdę bardzo często irytowała sama Laurel. Jednakoż uważam, iż mimo to książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko co jest dużym plusem. Moim faworytem wśród bohaterów jest rzecz jasna Sky.
Mówiąc ogólnie myślę, że książka nadaje się dla każdej grupy wiekowej, ale polecam ją przede wszystkim młodzieży.

"Nikt cię nie uratuje przed tobą samą. Zasypiasz na łące, z gór schodzi wilk i masz nadzieję, że ktoś cię obudzi. Albo przegoni wilka. Zastrzeli go. Kiedy jednak zorientujesz się, że wilk jest w tobie, zrozumiesz, że nie uciekniesz. I że nikt, kto cię kocha, nie zabije tego wilka, bo on jest częścią ciebie. Każdy widzi w nim twoją twarz. I nie naciśnie na spust."
Czytaj dalej

piątek, 8 maja 2015

"Parabellum. Prędkość ucieczki" Remigiusz Mróz.


II wojna światowa, rok 1939. Historia, którą czyta się wyjątkowo szybko i przyjemnie, opowiada o różnych osobach, które są ze sobą połączone. Pierwszym bohaterem, którego poznajemy jest Bronisław Zaniewski, służy on w jednostce stacjonującej pod granicą rumuńską. Energiczny, młody żołnierz, który jest świetny w naukach obcych języków ma na początku książki poważny problem, a mianowicie zadarcie i pobicie się ze swoim chorążym Chwieduszko.
Następnym bohaterem, którego ukazuje nam autor jest młodszy brat Bronka, Stanisław Zaniewski. Planuje swoje zaręczyny z ukochaną Marią, ale nie wie jak powiedzieć ojcu o tym, że jego wybranka jest Żydówką.
Oba problemy braci stają się niczym w porównaniu z grozą wojny, która wybucha początkiem września 1939 roku. Jak poradzą sobie bohaterzy?
Niedługo po wybuchu wojny poznajemy trzeciego i jakże wyczekiwanego przeze mnie bohatera, a jest nim nie kto inny jak wspaniały i idealny hauptmann Christian Leitner. I jego losy, początkowo tak odrębne, zaczną się krzyżować z losami wyżej wymienionych postaci.
Bohaterowie są bardzo wyraziści, jednych się lubi innych nie, jednak nie mam im nic do zarzucenia, są świetnie naszkicowani. Oczywiście moimi faworytami są : Leitner oraz Bronek.
Książka napisana jest bardzo dobrym językiem, wciąga czytelnika po uszy. Historia jest piękna i mimo, że książek o II wojnie światowej mamy na pęczki, do tej właśnie historii chce się wracać, chce się więcej i więcej.
Innymi słowy jest to szalenie porywająca opowieść. Czytelnicy mogą oczekiwać wartkiej i niebanalnej akcji, wszystko jest wyważone przez co może zainteresować osobę, która zwykle nie sięga po książki tego typu.
Polecam wszystkim!

"Mimo to czuł, że z otchłani, w której się znalazł, nie ma już ucieczki. Choćby poruszał się z prędkością światła."
Czytaj dalej

sobota, 4 kwietnia 2015

"Dziewczyny z Powstania" Anna Herbich.




"Dziewczyny z Powstania" autorstwa Anny Herbich to jedna z niewielu książek historycznych, które przeczytałam oraz które tak bardzo mi się podobały. Przy tej powieści można uronić naprawdę wiele łez i zrozumieć różne rzeczy. Książka podzielona jest na opowiadania różnych kobiet, które walczyły w Powstaniu czy też po prostu żyły w tamtych czasach. Opowiadają one o tym jak to wszystko wyglądało z ich perspektywy oraz jak zwykłe dziewczyny mogły się na coś przydać i pomagać. Zdradzają czego najbardziej się bały, wspominają swoje pierwsze miłości, ukazują nam co czuje matka rodząca podczas wojny i Powstania. Ta powieść ukazuje nam jak silne były kobiety oraz do czego były zdolne w walce o ojczyznę i swoje rodziny.
Niewiele można napisać o tej książce, oprócz tego, że jest wspaniała i polecam ją każdemu Polakowi!

"Najlepsi ludzie, najlepsi Polacy zginęli w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie ich zabrakło, a ich miejsce zajęły szumowiny, karierowicze. To już nie jest to samo państwo i to już nie jest ten sam naród. Stary, wspaniały świat, w którym zostałam wychowana i którego byłam i chyba do dzisiaj jestem częścią, został unicestwiony. Wiele jeszcze upłynie nim to wszystko odrobimy."
Czytaj dalej

niedziela, 1 marca 2015

Zapoznanie!

Witam wszystkich serdecznie!
Może na początek wypadałoby się przedstawić, tak więc jak pewnie wywnioskowaliście z tytułu bloga mam na imię Kaja. Jakiś czas temu wpadłam na pomysł prowadzenia bloga, stwierdziłam, że takie nowe hobby dobrze mi zrobi. Jako, że jestem straszliwym molem książkowym, który czytać może godzinami, dniami i nocami, postanowiłam, iż blog będzie o właśnie takiej tematyce. Znaleźć tu będziecie mogli przede wszystkim recenzje książek, tagi i tym podobne. Swoich sił próbowałam już na innym blogu (KLIK), ale był on na stronie bloog, na której nie pracowało mi się zbyt dobrze. Słyszałam jednak dużo dobrych opinii o blogspocie i stwierdziłam, że czemu nie, założę bloga również tutaj.
Mam nadzieję, że spodobają Wam się moje posty.
Do następnego!
Czytaj dalej

Śledzą bloga